Amsterdam

Praca w Holandii podczas kryzysu pandemii. O czym powinien wiedzieć Polak pracujący w Holandii?

Pracujesz w Holandii podczas epidemii koronawirusa? Sprawdź, o czym musisz wiedzieć i co robić, aby uniknąć zagrożenia, a także co możesz zrobić w razie utraty pracy.

Jakie prawa przysługują polskiemu pracownikowi zwolnionemu w czasie pandemii

Epidemia COVID-19 wywołała poważne konsekwencje nie tylko dla zdrowia obywateli, ale również dla przedsiębiorstw i krajowej gospodarki. Mimo programów rządowych łagodzących skutki kryzysu, prognozy wskazywały że nawet 14% firm w Holandii może zostać zamkniętych. Na skutek obecnej sytuacji ucierpieli nie tylko przedsiębiorcy, ale i zatrudniani przez nich pracownicy — praca w Holandii podczas epidemii koronawirusa była zagrożona. Co zrobić w przypadku utraty zatrudnienia? Czy przysługuje prawo do zasiłku?

Jeżeli utraciłeś pracę w związku z kryzysem wywołanym przez koronawirus, przysługuje ci prawo do zasiłku dla bezrobotnych, jednak pod konkretnymi warunkami. Po pierwsze musisz mieć przepracowane co najmniej 26 tygodni w ciągu ostatnich 36 tygodni. Po drugie, wniosek o zasiłek należy złożyć do holenderskiego Zakładu Ubezpieczeń Pracowniczych nie później niż tydzień po utracie pracy.

Zasiłek może być wypłacany przez okres od 3 do 24 miesięcy. Długość tego okresu zależy od stażu pracy, podobnie jak wysokość świadczenia — obliczana na podstawie zarobków uzyskiwanych przez ostatnie 12 miesięcy.

Zasady wykonywania pracy w czasie obostrzeń sanitarnych

Podobnie jak w Polsce i wielu innych krajach, tak i w Holandii podczas epidemii koronawirusa obowiązywały szczególne warunki pracy. Wprowadzono wytyczne, które miały uchronić pracowników przed zarażeniem i zahamować rozwój epidemii.

Ograniczenia dla zawodów kontaktowych

Pracownicy zatrudnieni w zawodach kontaktowych w ogóle nie mogli wykonywać swoich obowiązków. Zawody kontaktowe to takie, których nie da się wykonywać przy zachowaniu odległości 1,5 metra od klienta — na przykład fryzjerzy, wizażyści, tatuażyści, kosmetyczki, stylistki paznokci. Jeśli pracowałeś w którymś z tych zawodów, nie mogłeś więc wykonywać pracy w Holandii w okresie największych obostrzeń.

Do zawodów kontaktowych należeli także dentyści i higieniści stomatologiczni, ale w ich przypadku ograniczenia zostały zniesione szybciej — już od 28 kwietnia mogli wrócić do pracy.

Środki ostrożności na stanowisku pracy

Tym, którzy nie mogli pracować zdalnie, przypominano o konieczności zachowania środków ostrożności. Na stanowisku pracy wymagano regularnego mycia rąk i osuszania ich papierowym ręcznikiem. Jeżeli zachodziła potrzeba kaszlnięcia lub kichnięcia, należało to robić w zgięcie łokcia. Zakazano podawania ręki.

Nie wolno było przychodzić do pracy w przypadku objawów chorobowych: kataru i kichania, bólu gardła, gorączki 38 stopni lub wyższej, a także przy kaszlu — nawet lekkim. Zakaz dotyczył również sytuacji, gdy zachorowała osoba dzieląca mieszkanie z pracownikiem. Wówczas wymagana była 14-dniowa kwarantanna.

Dlaczego polscy pracownicy w Holandii stanowili grupę szczególnie narażoną

Polscy imigranci zarobkowi w Holandii stanowili grupę podwyższonego ryzyka. Chociaż każdy powinien był zachować odpowiednie środki bezpieczeństwa, okazało się że dziesiątki tysięcy Polaków pracujących w Holandii robiło to w warunkach, które nie zabezpieczały ich odpowiednio przed niebezpieczeństwem zarażenia.

Dotyczyło to przede wszystkim Polaków zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowej. Mieszkali po kilkanaście osób w ciasnych domkach kempingowych, a do pracy bywali dowożeni przepełnionymi busami — warunki uniemożliwiające zachowanie dystansu społecznego i podstawowych norm sanitarnych.