Ze stwierdzeniem „realnie” czy „realne” spotkamy się niezwykle często. Realne mogą być pieniądze, realny może być świat, w który wierzymy, często również po długim czatowaniu z niewidzianą wcześniej osobą mówimy „spotkajmy się w realu” (i bynajmniej nie chodzi tutaj o sklep). Ale co to tak naprawdę znaczy realnie?
Definicja słowa realnie
Aby uprościć sobie świat, człowiek od dawien dawna wymyślał definicje. Również określenie „realnie” ma swoją kategorię. Według słownika PWN słowo „realny” ma 3 znaczenia, a jego odpowiedniki to:
- «istniejący w rzeczywistości»
- «możliwy do wykonania lub urzeczywistnienia»
- «odznaczający się realizmem lub zdrowym rozsądkiem»
Większość znaczeń słowa „realnie” związana jest z rzeczywistością. Wydaje się proste, jednak co to naprawdę znaczy „istniejący w rzeczywistości”, jeśli rzeczywistość jest postrzegana przez każdego przez pryzmat własnej percepcji? Każdy z nas zna chyba bajkę „Nowe Szaty Króla”, w której cała społeczność podziwia nieistniejące królewskie szaty, tylko mały chłopiec ma odwagę powiedzieć, że przecież „król jest nagi”.
Ten prosty przykład doskonale ilustruje, jak różnica między percepcją zbiorową a obserwacją jednostkową może wpływać na odbiór rzeczywistości. Jeśli wszyscy wokół nas twierdzą, że coś istnieje, trudno zachować krytyczny dystans i zaufać własnemu osądowi. Mechanizm społecznego przyzwolenia często niweluje zdolność jednostki do formułowania niezależnych wniosków.
Różne znaczenia słowa realnie
Podobnie sprawa ma się w przypadku zbiorowych halucynacji lub po prostu błędu poznawczego, któremu ulegają całe społeczności. Może to być plotka lub ślepa wiara w coś, co nie istnieje – weryfikacja polega na wielu badaniach i dowodach, które skutecznie obalają konkretną tezę, jednak wiara w pewne rzeczy bywa czasem silniejsza od najtwardszych nawet dowodów naukowych.
Wydaje się, że to właśnie dane zdobyte w toku wieloletnich badań mogą być wyznacznikiem rzeczywistości, nie zaś sądy większości, jak bywało to niegdyś. Te ostatnie jednak mogą być pewnym wskaźnikiem, na przykład w przypadku zaburzeń poznawczych lub chorób psychicznych, takich jak schizofrenia czy psychoza. Wtedy wizje i przekonania, których nie podziela większość osób w naszym otoczeniu, powinny być sygnałem ostrzegawczym – problem jednak w tym przypadku polega na silnym przywiązaniu chorego do swoich własnych wizji i przekonania, że jego percepcja opowiada właśnie o świecie realnym.
Interesujące, że w takich stanach granica między subiektywnym doświadczeniem a obiektywnymi faktami ulega całkowitemu rozmyciu. Osoba przeżywająca halucynacje lub omamy może być absolutnie przekonana o ich prawdziwości, mimo że żaden inny obserwator nie potwierdza tych doznań. Z punktu widzenia neuronauki, jej mózg generuje sygnały identyczne jak w przypadku rzeczywistych bodźców zewnętrznych, co potwierdza, że doświadczenia psychiczne mogą być tak intensywne, że stają się nieodróżnialne od realnych zdarzeń.
Myśleć realnie
Dużo prościej sprawa przedstawia się w przypadku bardziej potocznego rozumienia słowa „realnie”. Myśleć realnie to po prostu patrzeć na świat pragmatycznie, w zgodzie ze stanem faktycznym i opierając się na aktualnych danych. Zgodnie z uznaną wiedzą psychologiczną, myślenie realne (czy też realistyczne) to również umiejętność formułowania celów na podstawie możliwości, które są związane z aktualną sytuacją oraz zasobami osoby podejmującej wyzwanie. Innymi słowy, jest to dopasowywanie „sił do zamiarów” i oszacowanie rzeczywistych szans i ewentualnych porażek.
Realiści często uznawani są za osoby twardo stąpające po ziemi, w przeciwieństwie do optymistów czy pesymistów, którzy mają tendencję do „przechylania się” w jedną albo drugą stronę. Optymizm jednak może bardzo pomóc w osiąganiu celów – bardzo często działa na zasadzie samospełniającego się, pozytywnego proroctwa.
W praktyce, osoba myśląca realnie nie ignoruje przeszkód ani nie ulega złudzeniom co do własnych kompetencji. Zamiast tego, rzetelnie ocenia swoje mocne i słabe strony, analizuje dostępne zasoby finansowe, czasowe i społeczne, a następnie określa cele, które są wymagające, lecz osiągalne. Taki sposób planowania minimalizuje ryzyko rozczarowania i wypalenia, jednocześnie zwiększając prawdopodobieństwo sukcesu.
Co ciekawe, badania psychologiczne pokazują, że lekki optymizm połączony z realistyczną oceną sytuacji daje lepsze rezultaty niż sam realizm. Jeśli ktoś wierzy, że poradzi sobie z wyzwaniem, ale jednocześnie przygotowuje się na możliwe trudności, jest bardziej zmotywowany do działania i elastyczny w radzeniu sobie z przeszkodami.
Warto także zauważyć, że myślenie realistyczne zmienia się wraz z doświadczeniem życiowym. Młodzi ludzie często mają tendencję do przeceniania swoich możliwości, podczas gdy starsze osoby mogą nadmiernie ograniczać swoje ambicje ze względu na wcześniejsze porażki. Równowaga między marzeniami a rzeczywistością wymaga stałej pracy nad samoświadomością i otwartością na informacje zwrotne z otoczenia.